Aktualności
relacja brudnopisu z pobytu w usa

o tym, czy jednym ze stanów USA jest stan umysłu i czy na prawdę wszystko jest tam takie wielkie.

przypis redakcji: grupa „brudnopis” z instytutu dziennikarstwa i komunikacji społecznej zajęła 2. miejsce w światowych finałach odysei umysłu, które odbyły się na state university w michigan w usa. drużyna składa się z 8 studentów specjalności communication design / projektowania komunikacji: gabrieli czesak, agnieszki tokarskiej, laury nowak, aleksandry kalenik, aleksandry kleśty, romana garlińskiego, krystyny kwiatkowskiej i agaty boruty (trener). do złotego medalu brakowało niewiele. różnica punktów między 1. a 2. miejscem wynosiła tylko 4 na 350 możliwych do zdobycia! dodajmy, że „brudnopis” otrzymał maksymalną liczbę punktów za styl swojego rozwiązania. Serdecznie gratulujemy sukcesu!



fotoreportaż

fot 1 gala

Fot. 1 gala finałowa

Lecieliśmy do USA na Finały Odysei Umysłu (więcej o programie www.odyseja.org). Ceremonia wręczenia nagród odbywa się w hali sportowej Uniwersytetu Michigan w East Lansing. Pojawiło się na niej 850 drużyn z 16 krajów. Nieźle, co?

fot 2

Fot. 2 nadal ta sama gala

A tutaj odbieramy puchar od założyciela konkursu Sama Micklusa (to ten sympatyczny dziadek) za zdobycie drugiego miejsca. Jednak największą nagrodą okazał się być sam wyjazd.

fot 3

Fot 3. Michigan State University

W USA musi wszystko być wielkie. Puchar też. A kampus uniwersytecki to już w ogóle. Ma 21 km2. Studiuje tu ponad 50 tysięcy studentów. Na zdjęciu od lewej, od góry: Gabi, Krysia, Agnieszka, Romek, Laura, Agata, Puchar, Olć i Ola.

fot 5 motel

Fot. 4 obok motelu (jak z filmu)

Ruszyliśmy w drogę. Najwygodniejszym środkiem transportu w Stanach Zjednoczonych jest Czołg z wypożyczalni aut. A, że Amerykanie lubią to, że nimi są, na Czołgu nie mogło zabraknąć… flagi. 

fot 5 flagi

Fot. 5  Chicago

Flagi, flagi, flagi. To nie stempel w Photoshop. To flagi. P.S. niektóre osiągają rozmiary domów. Swoją drogą ciekawe, gdzie je szyją. Pewnie w tym samym miejscu, gdzie robią puchary.

fot 6 niagara

Fot. 6 Niagara

Za dnia imponująca dziura, do której leje się woda. W nocy zaś – jarmarczny kisiel. Z fajerwerkami. Niestety – nie w tle.

fot 7 peninsula

Fot. 7 Bruce Peninsula National Park

Kanada. Też woda, ale inna. Tu się da żyć.

fot 8

Fot. 8 Toronto

Małe samochody na kontynencie Ameryki Północnej możliwe są tylko w Kanadzie.

fot 9

Fot. 9 Detroit

Detroit. Miasto bez prawa. Sprzedawca schowany za pancerną szybą podaje nam towar przez małe okienko.

fot 10

Fot. 10 projekt Heidelberg

Kolorowa walka z systemem. Co zrobić, kiedy sąsiedztwo wygląda jakby zrzucono na nie bombę? Można je na przykład pokolorować.

fot 11

Fot. 11 Cloud Gate

Autor chciał połączyć się z niebem, turyści łączą się z facebookiem.

fot 12

Fot. 12 Crown Fountain

Kilka kroków od Fasoli. Mieszkańcy Chciago plują sobie w brodę.

fot 13

Fot. 13 mroczna ulica

W jednym z najniebezpieczniejszych miast w Stanach nie znaleźliśmy gangsterów. Musieliśmy interweniować.

fot 14

Fot. 14 Nowy Jork

Jednemu odbiło.

fot 15

Fot. 15 Central Park

Historię tworzy ten, kto (w)siada.

fot 16

Fot. 16 High Line

Park High Line wybudowany jest na opuszczonej, niemal pięciokilometrowej, lini kolejowej. I już.

fot 17

Fot. 17 MoMA

Niby każdy może cos takiego namalować, a namalował jeden i zachwyca. To trzeba mondrym być.

fot 18

Fot. 18 Chinatown

Nowojorczyk nie musi jechać do Chin, aby poczuć się jak w Chinach. Chinatown nie mówi po angielsku, pachnie rybą i emanuje chińską estetyką.

fot 19

Fot. 19 Manhattan

Trzy kroki od domu. Lub godzinę, jeśli się zgubisz i jedyna droga, jaką umiesz odtworzyć to ta od przystanku metra. 

brudnopis

Na razie jest tak.
Grupa brudnopis została założona po to, aby robić rzeczy. Tworzą ją studenci 4 roku Communication Design – Aga, Agata, Gabi, Krysia, Laura, Olć, Ola i Romek.